Stefano Zacchiroli, niedawno wybrany Lider Projektu Debian, w wywiadzie dla polskiego portalu Debiana opowiada o tegorocznej kampanii, polityce wydawniczej projektu, porcie Debiana na jądro FreeBSD i inne nielinuksowe oraz roli jaką pełnią w Debianie lokalne społeczności.

Stefano Zacchiroli kadencję rozpoczął 17 kwietnia 2010 r. Przez ostatni miesiąc zdażył już nominować kilku delegatów, zabrać głos — jako lider projektu — w kilku dyskusjach oraz wystąpić z wykładem na konferencji UDS na temat wzajemnych zależności między Debianem a Ubuntu.

Znalazł również czas żeby udzielić nam wywiadu na temat pewnych aspektów Debiana. Zapraszamy do lektury.

Po pierwsze gratuluję zwycięstwa. Czy to była trudna kampania? Czym się różniła od zeszłorocznej?

Dzięki, czuję się zaszczycony wynikiem. Nie jestem w stanie osądzić czy była ona „trudna” czy nie: najbardziej interesującym elementem kampanii na Lidera Projektu nie jest sama rywalizacja, a raczej fakt, że to jest właśnie ten moment, w którym w projekcie Debian trwa dyskusja na temat jego „polityki”, coś co rzadko ma miejsce przy innych okazjach. Z pewnością, poprzez porównanie z zeszłym rokiem, mogę stwierdzić, że to była bardzo intensywna kampania, na co wskazuje liczba przedyskutowanych kwestii.

W replikach do programów konkurentów pisałeś, że kilka z pomysłów rywali ci się spodobało. Czy chciałbyś zrealizować którąś z ich idei lub pozwolić im ją zrealizować?

Jasne, nie mam żadnych uprzedzeń wobec pomysłów innych, bardzo chciałbym żeby zrealizowane zostały wszystkie pomysły, które mogą ulepszyć Debiana, nie ma znaczenia kto je przedstawia. Jeśli chodzi o to kto je realizuje — cóż, tak naprawdę to nie ma znaczenia, w mojej pierwszej wiadomości z informacjami od Lidera Projektu wyjaśniłem, że jeśli ktoś potrzebuje czegoś w rodzaju „błogosławieństwa lidera” do wprowadzenia w życie pomysłu, może się do mnie zwrócić. Zadanie Lidera Projektu to głównie koordynacja i komunikacja, prawdziwa ciężka praca jest realizowana przez wszystkich deweloperów, którzy decydują się wziąć odpowiedzialność na swoje barki.

Debian w trakcie ostatniego DebConfu przyjął nową politykę wydawniczą (właściwie zamrażania, ale to prowadzi do wydań). Czy uważasz, że jest ona słuszna?

Niezupełnie. Pomysł został przedstawiony podczas wykładu Zespołu ds. Wydań, a następnie wycofany kilka dni później z powodu niekorzystnego wpływu jaki miałby bardzo krótki cykl rozwojowy na wiele naszych zespołów.

Wszystkie decyzje na temat cyklu wydawniczego należą do Zespołu ds. Wydań, który powinien je przedyskutowywać z resztą członków projektu. Osobiście nie sądzę aby Debian wkrótce przyjął politykę wydawniczą opartą na czasie, ponieważ bardzo lubimy „wydawać kiedy jest gotowy”; jest to cecha, którą inni użytkownicy wysoko sobie cenią.

Z drugiej strony, uważam ideę zamrożeń opartych na czasie za interesującą: pozwala ona zespołom na bardziej dokładne zaplanowanie rozwoju danego wydania, bez porzucania naszej mantry „kiedy jest gotowy”. Aczkolwiek, jak powiedziałem wcześniej, powinna ona zostać przedyskutowana wewnątrz projektu, a także odroczona do czasu wydania Squeeze.

Debian GNU/kFreeBSD jest w wydaniu Squeeze pełnoprawnym, oficjalnym portem, tzw. „release architecture”. Co sądzisz o nielinuksowych portach Debiana? Czy to zwykła fanaberia i strata czasu i środków, czy rzeczywiście są to wartościowe projekty?

Uważam, że to bardzo wartościowe projekty. Debian jest jedną z tych dystrybucji wolnego oprogramowania, które posiadają największą liczbę portów (przynajmniej jeśli chodzi o Linuksa), co czyni nas bardzo wartościową platformą zarówno dla autorów oprogramowania, którym zależy na przenośności, jak i użytkowników *NIX-owych platform spoza głównego nurtu.

Dodanie nowego portu zwiększa naszą wartość, a ja jestem szczególnie dumny, że kolejne stabilne wydanie Debianie będzie posiadać port na nielinuksowe jądro. Chwała należy się osobom, które portowały Debiana kFreeBSD, oraz wszystkim deweloperom, którzy pracowali nad tym zadaniem.

Czy chciałbyś coś przekazać — jako Lider Projektu — zwykłym użytkownikom Debiana, szczególnie tym z Polski?

Jeśli chodzi o Polskę, chciałbym podziękować temu krajowi za wszystkich wartościowych Deweloperów Debiana oraz współpracowników, których „podarował” Debianowi. Szczerze wierzę, że lokalne społeczności są kluczowe w kwestii przyciągania nowych użytkowników oraz uczenia ich jak fajnie jest uczestniczyć i angażować się w Projekt. Tak trzymać. I pamiętajcie, że Debian będzie istniał tylko jeśli uda nam się wyjaśniać coraz większej grupie osób nasze wartości oraz namawiać ich do dołączenia do nas!

Dziękuję bardzo za rozmowę. Życzę owocnej kadencji.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: Paweł azhag Sadkowski.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →