Rada Unii Europejskiej, wbrew woli kwalifikowanej większości państw członkowskich i wbrew jednoznacznym instrukcjom, które otrzymała część ministrów od rządów i parlamentów swoich państw, przyjęła projekt dyrektywy umożliwiającej patentowanie pomysłów na oprogramowanie.

Aktualizacja nr 2: Jeden z naszych czytelników zaczął tłumaczenie listu otwartego FFII – można pomóc dokończyć ten tekst na naszym wiki.

Dania, Polska i Portugalia poprosiły o zmianę statusu projektu dyrektywy z A-item (niepodlegający dyskusji) na B-item (możliwa jest dalsza dyskusja i wprowadzanie poprawek). Przedstawiciele prezydencji luksemburskiej oświadczyli, że byłoby to niezgodne z procedurą i odmówili zmiany statusu. Zgodnie z regulaminem działania Rady, taką decyzje powinna podjąć większość państw, a nie sama prezydencja. Dziwi również fakt, że państwa sprzeciwiające się dyrektywie nie wykorzystały najprostszej możliwości, którą byłby wniosek o zdjęcie tematu z agendy – jak to kilkukrotnie zrobiła już Polska.

Nie oznacza to jeszcze końca walki o zmianę projektu – choć Komisja i Rada pokazały, że nie biorą pod uwagę woli państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego, teraz pałeczka prawdopodobnie wyląduje po stronie tego ostatniego. Może on wprowadzać zmiany do obecnego projektu za zgodą absolutnej większości deputowanych.

Szkoda, że w czasie dyskusji nad przyszłością Unii Europejskiej i kształtem Traktatów, niektóre instytucje unijne udowodniły swoją niechęć dla powszechnie szanowanych reguł demokracji.

Garść odnośników:

Aktualizacje:

Podczas wieczornego spotkania, Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego poprosiła prezydencję luksemburską o pełny zestaw dokumentacji dotyczący spotkania RUE.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: honey.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →