7thGuard.net
podeślij nam tekst


archiwum
Wszyscy jesteśmy "Anonymous"
Django Sprint Kraków
Honej 2.0
Zimowisko 2012 w Trójmieście
Zapraszamy na P.I.W.O.
Jubileuszowa Linux Academy #50
P.I.W.O. 8 update
Jesień Linuksowa już za dwa tygodnie
ruszyły zapisy na Jesień Linuksową 2011
SRUG

7thGuard.net
archiwum
dodaj informację
jak pisać
źródła RSS
baza firm
sidebar Mozilli
głosowania
konfiguracja

projekty
planeta
podcast
7thWiki
OldWiki
janosik
knoppix
magiczny flet
engine
listy dyskusyjne
gnu

o nas
*.7thGuard.net
manifest
kontakt
Wszyscy jesteśmy "Anonymous"

W mediach trwa dyskusja, czy w sobotni wieczór strony internetowe polskiego rządu padły na skutek cyberataku czy uległy zwykłej awarii.

Faktem jest, że przestały działać i że do ataku przyznała się grupa "Anonymous". Jeśli nawet w tej sprawie hackerzy samodzielnie nie przyłożyli palców do klawiatury, to i tak wykonali zamierzony cel.

W sprawie wypowiedzieli się już rzecznicy, potwierdzając "awarię" rządowych serwisów. - Od wczorajszego wieczora są ogromne problemy z wyświetlaniem stron rządowych - powiedziała dla tvn24.pl Joanna Trzaska-Wieczorek z biura prasowego Kancelarii Prezydenta. - Wszystko jednak jest cały czas monitorowane - dodała.

Natomiast rzecznik rządu Paweł Graś na antenie Radia Zet poinformował słuchaczy, że trudno mówić o ataku hakerów i że raczej to zjawisko jest wynikiem ogromnego zainteresowania treściami na stronie. Dodał też, że żadna z zablokowanych stron nie została naruszona.

Rzecznik rządu, nie będąc informatykiem, ma prawo nie wiedzieć na czym dokładnie polegał atak. Strony nie mogły zostać naruszone, ponieważ nie było to włamanie, a atak DoS, czyli Denial of Service, polegający na wysłaniu potoku zapytań do serwerów, po których urządzenia odmawiają odpowiedzi. Tak było tym razem.

Grupa "Anonymous" osiągnęła cel dzięki inżynierii społecznej. Jest to dobrze znana metoda w świecie polityki i środowisku informatycznym, polegająca na osiągnięciu określonych celów poprzez manipulację społeczeństwem.

Za pośrednictwem mediów informacja dotarła do rzeszy internautów, którzy masowo zaczęli odwiedzać witryny rządu.

W trakcie akcji "Anonimowi" dziękowali internautom za wsparcie: - Dzięki dla wszystkich naszych kibiców. Jesteście dla nas inspiracją, do tego, co robimy...

Monitoring wpisów czynionych przez "Anonimowych" na profilu serwisu społecznościowego pozwolił na rozpoznanie tego zjawiska.

Dlatego każdy, kto w sobotę próbował sprawdzić, czy strony polskiego rządu działają, stał się nieświadomie członkiem grupy "Anonymous".


Waldek Roszczuk (PW).

Poniedziałek 2012-01-23 17:30:41
Drukuj  Komentarze (4)   (vrangel)

Copyright © by 7thGuard.net 2001-2002-2003-2004-2005-2006-2007-2008
Powered by PLD Linux
Wygenerowanie strony zajęło real: 0.049