Historia Linuxa na konsolach do gier jest zapewne wszystkim znana. Na początku Sony przygotował tzw. Linux-Kit dla swojego sztandarowego produktu — Sony Playstation 2. Potem pingwin zadomowił się na konsoli XBox, robiąc to oczywiście wbrew intencji architektów tejże zabawki. Na rynku konsol pozostał zatem jeszcze jeden przyczółek do zdobycia — Nintendo GameCube.

O ile w przypadku poprzedników sama przeprowadzka przedstawiała problemem programowy (w większości aspektów), to w przypadku GaCka (taki pseudonim przylgnął do tej konsoli) sprawa może mieć się nieco innaczej. Dwa podstawowe komponenty jakie potrzebne są do zamiany konsoli na „taniego PC’ta”, to twardy dysk i klawiatura/mysz. Zarówno twardy dysk jak i klawiatura/mysz wchodzą w skład Linux Playstation Kit, a do XBox’a (twardy dysk na pokładzie) można podłączać urządzenia USB. W przypadku GC tak prosto nie będzie. Nie ma ani dysku, ani żadnego sensownego portu przez który można się do konsoli dobrać. Płyty pod GC też nie da się wypalić, bowiem konsola korzysta z bardzo specyficznego napędu typu CAV (Constant Angular Velocity) i specyficznych płytek (Matsushita Optical Disc Technology, 3-calowe płytki mieszczące 1.5GB danych).

Podobnie jak w przypadku XBox’a trzeba było znaleźć ułomność w grze. Tym razem z pomocą przyszła pozycja ‚Phantasy Star On-line’ (często nazywana w skrócie PSO). W pewnych sytuacjach stara się ona połączyć z centralnym serwerem i ściąga z niego najnowszego klienta sieciowego po czym go uruchamia. Przy pomocy prostego programiku PSOload, który udaje taki serwer, można przemycać kod na GC. Oczywiście kod takowy trzeba cross-compilować, korzystając z faktu, że GC oparte jest o lekko zmodyfikowany PowerPC. Na natywne środowisko programistyczne trzeba będzie jeszcze sporo czasu poczekać.

W chwili obecnej bootuje się już kernel, co można obejrzeć. Znacznie większym wyzwaniem będzie jednak podpięcie pod konsolę pamięci masowej i klawiatury/myszy. Bez względu na to jak bardzo złożone technicznie będzie to zagadnienie, to cała operacja może się okazać uzasadniona ekonomicznie, bowiem konsole GC można dostać za ok. 400 – 500 PLN. W ten sposób można zafundować sobie całkiem fajny, zgrabny i atrakcyjny wizualnie serwerek PowerPC typu appliance.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: elczupi.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →