|
Idea serwisu 7th Guard pojawiła się na początku 2001 roku, kiedy honey (AKA Łukasz
Jachowicz), który własnie odszedł z jednego z portali internetowych,
postanowił
stworzyć serwis o nieco szerszej niż LinuxNews tematyce. Jako, że jest
człowiekiem z natury
leniwym, początkowo skończyło się na idei. Jednak po krótkim czasie zwierzył
się ze swoich pomysłów Arturowi
Skurze, niegdyś redaktorowi naczelnemu miesięcznika LinuxPlus. Ten podchwycił pomysł i... jak
zwykle skończyło się na braku czasu.
Nadszedł marzec 2001. Był pochmurny, śnieżny dzień. Studiujący (tym razem)
dziennikarstwo honey skończył zajęcia na kilka godzin przed czasem... Obsypany
śniegiem (w końcu od trzech dni trwała wiosna) zasiadł w domu przed
komputerem. Po chwili go załączył... znajoma procedura bootowania, pełno
komunikatów z błędami (OS: honey's Debian, zoptymalizowany do szybkiego, a nie
bezbłędnego uruchamiania) i znów się zamyślił. Tak, to jest pomysł... może by
tak wziąć szkielet strony przygotowany kilka tygodni wcześniej przez Artura Maciąga i Marlenę Smolarczyk z firmy ArtGabi, przystosować do rodzącej się
już wizji serwisu i napisać cały engine sterujący...?
Tym razem honej okazał się człowiekiem czynu (tak, tak, to właśnie on pisze
ten tekst) i w ciągu jednej nocy przygotował praktycznie gotowy serwis, który
właśnie oglądacie... pozostało dokończenie grafiki (tu znów pomogło nam
nieocenione ArtGabi), napisanie kilku pierwszych tekstów... i serwis znalazł
się w internecie. Tymczasowo pod adresem 7thGuard.gnu.org.pl, ale już wkrótce...
Tyle o historii, teraz krótko o samym 7thGuard... Nazwa powstała po burzliwej
dyskusji (niektóre propozycje zdecydowanie nie nadają się do publikacji), a ma
symbolizować strażnika tego, co najważniejsze - wolności. Wyobraziliśmy sobie
serwis dla wszystkich - zwolenników wolnych systemów
operacyjnych, niezależnie od tego, czy będą nimi Linuksy, systemy rodziny BSD,
czy też Argante. Chcemy również poruszać wszelkie tematy związane z wolnością,
głównie w świecie informatycznym, ale zapewnie nie ograniczymy się tylko i
wyłącznie do tego tematu. Znajdziecie tu informacje praktycznie z każdej
dziedziny - w formie notek, artykułów, felietonów, analiz...
Nie chcemy konkurować z żadnym istniejącym serwisem - naszym zamierzeniem jest
kooperacja, a nie konkurencja. Nie wyklucza to, oczywiście, poruszania przez
nas tematów do niedawna zastrzeżonych dla LinuxNews czy
LinuxClub, ale nie chcemy się ograniczać do świata linuksowego. Jest on nam
bliski, ale nie powinien dominować. Dlatego prosimy was o podsyłanie tekstów,
które moglibyśmy zamieszczać, informacji, które moglibyśmy podawać,
komentarzy, dzięki którym 7th Guard stanie się lepszy... przygotowaliśmy do
tego specjalny formularz, ale
funkcjonuje również adres e-mail dla tych, którzy wolą nam podsyłać informacje
w bardziej tradycyjny sposób - redakcja na 7thgurad.net.
Jeśli chcesz umieszczać nagłówki naszych informacji na swojej stronie,
możesz otrzymać dostęp do pliku RSS z nagłówkami ostatnich kilku
informacji. Plik /rss-index.php nie jest już obecny w serwisie.
Jeśli chcesz otrzymać dostęp do nowego źródła wiadomości RSS, prosimy
o kontakt.
Jeśli masz ochotę na czytanie newsów poprzez email, możesz tego dokonać
w prosty sposób - wystarczy, że zapiszesz się na listę wysyłkową
7thDigest.
Podziękowania: Dziękujemy firmie ArtGabi, która wykonała
dla nas logo oraz autorom oprogramowania użytego
do stworzenia tego serwisu - w tym (ale nie wyłącznie) GIMPa, vim-a, php,
PostgreSQL oraz, oczywiście, Apache'a i samego Linuksa...
Inne informacje: Oprócz www.7thGuard.net tego istnieją
dodatkowo inne podserwisy.
Ich pełną listę znajdziecie tutaj.
Zastrzeżenie: serwis w żaden sposób nie jest powiązany z żadną firmą czy
organizacją, a wszelkie wyrażone w nim opinie są tylko i wyłącznie opiniami
ich autorów... W szczególności nie są to opinie firm, z których łącza i
komputerów korzystamy lub dla których pracujemy... Serwis jest robiony po godzinach i nie chcemy, aby go kojarzono z kimkolwiek
bądź czymkolwiek poza ekipą go tworzącą.
--
A teraz wypowiada się Artur, za którego nie biorę odpowiedzialności ;)
Khm. Honej obiecywał pieniądze, władzę i kobiety, więc nie miałem
wyboru. Postawiłem tylko jeden warunek: niech to nie będzie w PHP,
niech będzie proste i nie ograniczone do Linuksa. Honej bardzo się
starał, żeby spełnić pierwszy warunek. Po tygodniu zainstalował
Zope. Nie spodobało mu się i stwierdził, że napisze silnik sam. I
dobrze. Jeśli coś nie będzie działać, będzie na niego.
Nazwa jest trochę drętwa. Zaproponowałem kilkanaście bardziej
luzackich, ale się nie zgodził.
Ten serwis jest robiony dla pieniędzy. (Mogę za darmo pisać soft i
dokumentację, ale nie widzę powodu, by za darmo prowadzić serwis.)
Dlatego mam nadzieję za pieniądze z reklam kupić sobie co najmniej
jedno piwo miesięcznie. Jeśli to się nie uda, nagram piosenkę "Honej
oddaj moje 100 milionów".
Na początku miałem pomysł, by zrobić serwis całkiem 3133+, w
rodzaju Advogato (http://www.advogato.org/, serwis deweloperów Open
Source, dla członków niemoderowany). Ale honej był bardzo sceptyczny
("w końcu ja czytałem te teksty, które ludzie pisali dla LN")... więc
prawdopodobnie na coś takiego w Polsce jeszcze za wcześnie. Tak
czy inaczej optuję za jak największą otwartością na ludzi i dostępem
do bazy dla rozsądnych ludzi. I możliwością wykorzystywania przez
innych naszych tekstów w jakimkolwiek celu. I lejautu. I kodu.
Acha - i jeszcze jedno. Nie jestem osobą kontaktową. Nie lubię
dostawać maili. Jeśli Wam się podoba ten serwis lub nie, piszcie do
honeja. Ja niestety odpowiadam na maile bardzo różnie. W ogóle mam
mało czasu. Za to honej to lubi. Piszcie do niego. Zasypcie go
listami. Szczególnie napalone nastolatki (honej jest młody).
Nie jestem również męczennikiem - jeśli ludzie będą psioczyć, że sajt
jest do kitu, zajmę się czymś przyjemniejszym. A na brak zajęć nie
narzekam.
|