 Żegnaj, otwartości
Zamkniętość administracji publicznej? |
Jakiś czas temu informowaliśmy o projekcie nowelizacji ustawy o informatyzacji administracji publicznej. Wówczas podtytuł tekstu głosił "Pierwszy krok w dobrą stronę". Wczoraj Ministerstwo Infrastruktury opublikowało kolejną wersję projektu zmieniającego ustawę, która już dziś gwarantuje, że administracja państwowa będzie akceptować otwarte formaty plików w kontaktach z obywatelem. Tym razem, ku naszemu zaskoczeniu, definicja otwartych standardów zniknęła. Co więcej, znika obecna dziś w prawie gwarancja otwartości standardów - w zamian pojawia się dziwny tworek.
|
 Lampart Ministerstwa Kultury
Internetowa biblioteka dzieł kultury |
|
|
 BBC pracuje...
iPlayer nie tylko dla Windows |
O tym, że BBC pracuje nad wersją swojego iPlayera dla innych systemów operacyjnych, pisaliśmy już kilkukrotnie. Dziś możemy zobaczyć pierwsze skutki ich prac:
To use BBC iPlayer and enable Click to Play, your computer needs to be able to run the latest version of Flash, for which Adobe provides versions for Windows, Macintosh and Linux.
Wieloplatformowy iPlayer umożliwia odtwarzanie streamów, BBC pracuje jeszcze nad implementacją pozostałej funkcjonalności dawanej przez odtwarzacz windowsowy. Więc - krok w dobrą stronę - ale czy do końca?
Czy telewizja publiczna powinna przygotowywać oprogramowanie? Może - bo to ułatwia życie odbiorcom. Nie musi - bo jeśli korzysta z otwartego standardu publikacji, odtwarzacze na różne platformy już są lub, jeśli będzie taka potrzeba, szybko powstaną.
|
 iTVP
Neutralność państwa w praktyce |
|
|
 Napisy.org zamknięte
Aresztowania, aresztowania |
Pobicie? Niska szkodliwość społeczna. Rozbój z bronią w ręku? Umorzenie z powodu niewykrycia sprawców (to ostatnie znam z autopsji). Całonocne awantury w bloku? Policja ma ważniejsze rzeczy do roboty. Serwis internetowy publikujący samodzielne tłumaczenia napisów do filmów, z których część nigdy nie trafiła na polski rynek? Tu trzeba działać!
Jak się dziś dowiedzieliśmy, policja zatrzymała dziewięć osób zamieszczających tłumaczenia do filmów na łamach znanego serwisu napisy.org. Jest to kolejna odsłona walki o zamknięcie serwisów oferujących podpisy do filmów. Działających często na granicy prawa, bo - nie oszukujmy się - polskie wersje napisów, choć same są przedmiotem prawa autorskiego, często są tworzone z naruszeniem prawa autorskiego.
|
 Kobiety w społeczności
Jest ich jak na lekarstwo. Może być więcej? |
Wolne Oprogramowanie to zawsze była i jest tradycyjnie męska sprawa. Statystyki nie pozostawiają pod tym względem cienia wątpliwości. Faktem jest, że technika zawsze była raczej męską domeną, ale przy poziomie 28% kobiet pracujących przy rozwijaniu oprogramowania własnościowego, 1,5% kobiet w społeczności Wolnego Oprogramowania to żenująco niski wynik.
Wobec tego, dziś, zamiast kwiatka, mały przewodnik dla pań, które chciałyby się zaangażować, ale zniechęcają się męską monokulturą.
|
 Zimnej wojnie mówimy nie?
(...) |
|
Wszyscy znają pojęcie „zimnej wojny” prowadzonej między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim. Świat już ocenił i powoli zapomina idąc dalej swoją drogą. Coraz więcej paktów między państwami, więcej współpracy. W cywilizowanym świecie jest rzeczą nie do pomyślenia, że jeden kraj dosłownie wyrzyna drugi, przynajmniej nie oficjalnie – takie zachowanie jest raczej piętnowane. Choć zdarzają się przypadki gdzie przymyka się oko na zło w niektórych miejscach na świecie, ale tylko ze względu na potęgę jaką dany kraj reprezentuje. Strach jest w każdym z nas, jednak zmieniając siebie zmieniamy swoje otoczenie.
|
 Zaskakujące porozumienie...
...wyprzedaż Novella czy nowe otwarcie Microsoftu? |
Wczoraj wieczorem serwis Wall Street Journal jako jeden z pierwszych ujawnił informację, o nawiązaniu współpracy między Microsoftem a Novellem. Z dzisiejszych notek prasowych (Microsoftu , Novella) można dowiedzieć się trochę więcej o szczegółach inicjatywy. Trudno o bardziej zaskakujące wydarzenie - co tak naprawdę oznacza? Czy to nowe otwarcie w strategii Microsoftu czy może rezygnacja z ideałów wolności po stronie Novella? Prawda jak zwykle leży po środku.
|
 Feministyczna ofensywa
Nowy front wojny o prawa kobiet |
Jedna z najbardziej ekspansywnych ideologii przełomu XX i XXI wieku - feminizm - z niewątpliwymi sukcesami szturmuje kolejne bastiony męskiej dominacji. Ruch walki o prawa kobiet, po wdarciu się na salony polityczne, zdobyciu popularności na gruncie nauki (gender studies), zyskuje na znaczeniu także w świecie Open Source. Praktycznie żaden większy projekt związany z szeroko rozumianym wolnym oprogramowaniem nie może obejść się bez programu wspierania kobiet, by wspomnieć tu Debian Women, Gnome Women, Ubuntu Women, czy spóźnione pod tym względem o kilka lat Gentoo.
|
 Quo Vadis, terminal?
Czy czeka nas zmiana stylu pracy przy komputerze? |
|
OpenOffice.org, GNOME Office, KOffice, ApplixWare, TextMaker, MS Office, Star Office... te nazwy są znane dziś. Część z nich wydaje się wieczna. Kto z nas pamięta Chiwritera, Framework III, TAGa, TIGa, MiniTAGa, Worda? A jeszcze wcześniej Słowo, Everest, QED czy SpiritEd. Kiedyś te edytory wydawały się być standardowe. Może nawet "wieczne". Tak samo, jak dziś wieczny wydaje się MS Office, a przyszłość OpenOffice - świetlana. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że w najbliższych latach te programy zaczną odchodzić w niepamięć, a na ich miejsce wejdą nowe. Jakie? Niewiele można o nich dziś powiedzieć. Poza jednym - będą obsługiwane za pośrednictwem przeglądarki internetowej.
|
 Gra w mono(poly)
Nie chcąc byc Kasandrą... |
|
Dawno, dawno temu, na żyznych wybrzeżach morza śródziemnego, stal gród wielki i warowny. Jak to w bajkach bywa, władca jego, pokłócił sie o kobietę, urodziwą niebywale, z ludem pasterzy, pobliski górzysty półwysep zamieszkujących. Przypłynęły wtedy wojska Achajów, pod wodzą władców ich zjednoczone, jednak mimo dziesięcioletniego oblężenia, obrońców zmóc nie mogli. Działy sie rzeczy wtedy wielkie i czyny heroiczne, jakie po wsze czasy opiewać będą pieśni i legendy. A kiedy wieloletnia wojna, nie przyniosła efektów, wojska odpłynęły, zostawiając obrońcom wielkiego drewnianego konia, tak wielkiego aby nijak przez żadną z bram, przepchnąć sie go nie dało, pragnąc choć ostatni raz, obrońców upokorzyć.
|
 Czymże zasłużyliśmy?
Jabberowe sarmactwo |
Wroga trzeba umieć sobie znaleźć - tak brzmi stare powiedzenie. Polscy jabberowcy (łącznie z autorem niniejszej notki) zwykli zdobywać fortece konkurencyjnych komunikatorów - Gadu Gadu i Tlen.pl. Co ambitniejsi podłożyli ogień pod polskiego blog-monopolistę udostępniając uwielbiany przez wielu serwis JoggerPL. To właśnie na tym serwisie jeden wyjątkowo zaangażowany jabberowiec zauważył nowego demona zła.
|
 Scribus -- jak powstaje modelowy produkt Open Source
Rusza tłumaczenie dokumentacji na polski |
Parę dni temu ukazała się stabilna wersja 1.2 Scribusa, programu do
składu tekstu na licencji GNU GPL. Wersja ta wieńczy ponad rok
intensywnej pracy ludzi ze ścisłego zespołu tworzącego Scribusa oraz rosnącej z dnia na
dzień rzeszy osób, które zdecydowały się wspierać jego rozwój. Nie ma sensu wyliczać
jeszcze raz nowinek tej wersji programu - pisał już o tym między innymi serwis Linuxnews.pl -- dość powiedzieć, że Scribus 1.2 ma
się do wersji 1.0 jak samochód osobowy do roweru. Zamiast tego rzućmy okiem na proces
tworzenia Scribusa, bo jest on wręcz archetypowy dla Wolnego Oprogramowania.
|
 Czego warto zazdrościć Operze?
Długa droga przed Mozilla Firefox |
|
Poszukiwanie idealnej przeglądarki to droga przez piekło. Do niektórych bardzo wyspecjalizowanych zadań świetnie nadaje się w3m i bardzo trudno znaleźć lepsze rozwiązanie. W świecie okien sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, bo wybór jest jeszcze większy. Z grubsza można zarysować trzy obozy: przeglądarki oparte na Gecko, Khtml i Operę. Zafascynowani najnowszym dzieckiem projektu Mozilla - Firefoksem - często wybaczamy mu zbyt wiele i nie zadajemy nawet sobie sprawy jak daleko w tyle jesteśmy czasami w porównaniu "zamkniętą" (prawnie zastrzeżoną) Operą. Zastanówmy się czego warto jej zazdrościć i gdzie możemy jeszcze wiele zrobić.
|
 Pierwsze Jabłko w koszyczku Czerwonego Kapturka
Jak wykorzystać sprzęt Apple w połączeniu z Linuksem |
Jako szczęśliwy (od niedawna) posiadacz macierzy Xserve RAID
zdziwiło mnie jak bardzo skutecznie producent potrafi
ukryć swoje produkty zaadresowane do klientów
korporacyjnych, którym zależy za rozwiązaniach
kompatybilnych z Linuksem.
Coś, czego używam od jakiegoś czasu nagle dostało
certyfikat zgodności od RedHata,
co dla mnie nie jest wartością samą w sobie gdyż używam Debiana :).
Niemniej jednak jest to PIERWSZY CERTYFIKAT dla sprzętu
Apple wydany przez RH:
"This is the first time, we are certifying an Apple product on our Red
Hat Enterprise Linux platform" said Deb Woods, director of product
management at Red Hat. "Apple's high-performance, aggressively priced
storage solution is a good fit with the performance and cost advantages
inherent to Red Hat Enterprise Linux."
Więcej informacji na stronach
Apple
i Redhata.
|
 Powinieneś się bać lub nie istniejesz.
Sasser a Wolne Oprogramowanie |
|
Pojawił się nowy robak internetowy - Sasser. Media donoszą
o 6 milionach zainfekowanych komputerów.
Ucierpiały: Komisja Europejska, wiele firm i miliony indywidualnych
użytkowników.
Ów wirus oczywiście do działania wymaga oprogramowania firmy Microsoft.
Czy powinno nas to interesować? Problem przecież nas
zupełnie nie dotyczy. Wiemy, że nas nie dotyczy.
Czy jest to jednak aż tak oczywiste dla statystycznego użytkownika?
|
 Polityka Wolnego Oprogramowania
Unia Polityki Realnej promuje WO. |
Jak już wcześniej informowaliśmy, 15 grudnia 2003 Unia Polityki Realnej przekazała prezydentowi Warszawy,
Lechowi Kaczyńskiemu, płytę z Wolnym Oprogramowaniem.
Okazuje się, że prawdopodobnie jest to szeroko zakrojony program i gwiazdkowy
prezent nie był odosobnionym przypadkiem.
Działania na szczeblu lokalnym rozpoczęła
Kujawsko-Pomorska UPR
wysyłając
emaile do urzędów w całym województwie
zawierające pakiet propozycji, dzięki którym
wg. UPR samorząd może stać się lepiej zarządzany i przyjazny dla mieszkańców.
|
 Kto sie śmieje ostatni,
Pradziadek |
|
Mój pradziadek był najlepszym gospodarzem w okolicy, kiedy wiec wczesnym rankiem zajechał na targ ze zbożem, juz po kilku chwilach z pieniędzmi w kieszeni mógł wracać do domu. Zaczepił go wtedy człowiek, prawdopodobnie jeden z wielu trudniących się w w owym czasie handlem i przemytem na krzepnącej dopiero wschodniej granicy, oferując wartościowe precjoza w wyjątkowo atrakcyjnej cenie.
|
 Dokąd, Pingwinie
Komercjalizacja - dobra, czy zła droga? |
|
Jeden z ostatnich pracowników "oryginalnego" RedHata (to znaczy z czasów
przed przejęciem przez tzw. "błękitne kołnierzyki), Michael K. Johnson,
odszedł 23 stycznia z firmy.
Michael był głównym technologiem projektu Fedora i jedną z osób które w
największym chyba stopniu wpłynęły na budowę RH od momentu jego
powstania. Miejsce Michaela zajął Cristian Gafton.
Jako osoba zajmująca się na co dzień komercyjną stroną Linuksa
spodziewałem się
tego, prawdę mówiąc. RedHat to normalna (w sensie biznesowym) korporacja
nastawiona na zysk więc dokonująca znacznych inwestycji (ze środków
własnych
bądź pieniędzy inwestorów, to akurat nie jest tu istotne).
|
 IBM z nami
Dość odważnie - dlaczego? |
Strona www.IBM.com została wzbogacona o ciekawą sentencję nawiązującą do serii filmów braci Wachowskich.
|
 Oprogramowanie a wolność wyboru
Czym jest wolność? |
|
Kilka dni temu na łamach 7thGuarda pojawiła się informacja
pt "20 lat projektu GNU".
Na forum wywiązała się ciekawa dyskusja o wolnym oprogramowaniu - WO
kontra oprogramowanie komercyjne. Żadna ze stron nie kończy tej
dyskusji zwycięstwem. I to jest właśnie piękne w idei wolności, kiedy
nie można nikomu narzucić jakiegokolwiek rozwiązania jako jedynie
słusznego.
Gdyby jednak na tym tylko polegała wolność to trudno by było odróżnić
stan wolności od stanu anarchii.
|
 Mozilla: Linux, czy RedHat
licencje i znaki towarowe |
Ostatnio wiele komentarzy wzbudził szkic dokumentu opublikowanego przez Mozilla Foundation, w którym opisano politykę licencjonowania i korzystania ze znaków towarowych Fundacji. Dokument ten w miarę upływu czasu podlega różnym modyfikacjom, jednak jego obecna treść jest dosyć jasna.
|
 Czy Wolny znaczy Darmowy?
To za Wolne Oprogramowanie się płaci? |
W serwisie Linux.pl, w artykule " Co to jest Linux?" czytamy:
Linux jest to nowoczesny, wielozadaniowy system operacyjny klasy Unix. Przede wszystkim jest darmowy i stabilny.
Nowoczesny jest bardzo nieprecyzyjnym określeniem.
Co do wielozadaniowości GNU/Linuksa nie ma wątpliwości. Nie mam zamiaru również wdawać się w spory o jego stabilność, bo nie jest to moim celem.
Niesamowicie problematyczne jest jednak
nazwanie systemu spod znaku pingwina darmowym.
Na stronach Free Software Foundation i Open Source Initiative nie znajdziemy
nigdzie wzmianki o tym, że Wolne Oprogramowanie jest lub powinno być darmowe.
|
 Proponujemy piractwo
Onet i jego Pomoc ;) |
|
Ostatnio zdarzyła mi się sytuacja zapomnienia hasła na moje konto komercyjne w domenie onet.pl. Szybko znalazłem w FAQ OnetPoczty numer Biura Obsługi Klienta, toteż bez wahania zadzwoniłem...
|
 Fundacja na rzecz Wolnego Oprogramowania w Polsce
|
W dobie zmasowanych ataków firm tworzących
[własnościowe/ proprietary - przyp. red.] oprogramowanie
komercyjne
na
środowisko Open Source oraz bierności naszego rządu we wprowadzaniu wolnego
oprogramowania w instytucjach rządowych, powinniśmy poważnie zastanowić się nad
zmobilizowaniem sił i podjęciem zdecydowanego działania. Właśnie teraz nadarza
się okazja by zacząć działać. Moja idea opiera się na dyskusji na temat
stworzenia w Polsce fundacji zajmującej się promocją wolnego oprogramowania,
przedstawiania zalet płynących z jego wykorzystania zarówno przez instytucje
rządowe, jak i pozarządowe, a także uświadamianiem zwykłych użytkowników o
zaletach wolnego oprogramowania i systemu Linux.
|
 Pułapki Open Source
IT Reseller przestrzega |
W numerze 17/2003 IT Reseller zamieszczono felietonik Jacka Grabowskiego
Komputer z oprogramowaniem, poświęcony sprzedaży komputerów wraz z
zainstalowanym oprogramowaniem. Znajduje się w nim również fragment, dotyczący
naszego ulubionego systemu operacyjnego:
|
 Uniwersytecka Opieka Zdrowotna: wybraliśmy Linuksa
Pingwin leczy |
|
Nauczyliśmy się patrzeć ze strasznym pesymizmem na sytuacje Linuksa w Polsce. Najczęsciej widzimy jedynie "MS okienkowe" wdrożenia, a ostatni sukces Pingwina w zbiorowej świadomości to wdrożenie w Sobieskim. Może powinniśmy głośno mówić o firmach, które wykorzystują Wolne Oprogramowanie?
Dobrym przykładem może być Uniwersytecka Opieka Zdrowotna, która nieprzerwanie od 1997r. realizuje projekty oparte na Linuksie dla jednostek Służby Zdrowia w Polsce i za granicą (USA, Niemcy, Irlandia, Holandia, Belgia).
|
 Linux, Microsoft i bezpieczeństwo
Jak pingwin wkradł się przez okno |
Kilka dni temu chcąc sprawdzić jakiż to "wynalazek" Microsoftu polegnie w wyniku
ataku Blastera na windowsupdate.com zajrzałem na stronę Netcraft'u - serwisu
specjalizującego się w badaniach przepustowości i bezpieczeństwa sieci. Jakiż
był mój szok, gdy okazało się, że jest to Linux!
|
 Polskie Piekiełko
Bleeding Edge cvs-2003-08-14 |
|
Ostatnimi czasu 7thguard.net został uwikłany w polityczne manipulacje ;-) Korzystając z mody na minimalistyczne felietony pozwoliłem sobie zabrać również głos.
|
 kde-i18n-pl, czyli...
polski czysciec 0.3 (Was: piekielko) |
|
Polskie środowisko opensource wbrew pozorom nie jest do kitu, ale nie jest także doskonałe. Artykuł o OpenOffice pokazał złą stronę polskiego OSS, postaram się pokazać tę przynajmniej nieco lepszą.
|
 Czy potrafimy lepiej niż jest?
Polskie piekiełko rev. 0.2 |
Z racji zbliżającej się (w zasadzie już opóźnionej) premiery OpenOffice 1.1
nasilił się znów problem z jego polskością. Napędzany więc dodatkowo artykułem
"
Polskie piekiełko - Dlaczego lamentujemy?" postanowiłem uzewnętrznić swoje żale w
tym zakresie. Sztandarowy projekt świata OpenSource, narzędzie będące jednym z
ważniejszych oręży do złamania monopolu Wiadomo Kogo, w wersji polskiej
przeżywa prawidziwie niezrozumiałe załamanie.
|
 Polskie piekiełko
Dlaczego lamentujemy? |
Dość często pojawia się w środowisku pytanie kiedy u nas zacznie być
stosowany Linuks bardziej powszechnie niż teraz? Kiedy administracja rządowa
wprowadzi go jako alternatywę dla produktów MS? Kiedy nasz duży biznes
zaakceptuje
go jako system na serwery i biurko? Zanim odpowiem na to pytanie trochę się
przedstawię. Linuksem zajmuje się
od kilku lat, kiedy był to jeszcze system dla maniaków. Ostatnio pracuję
jako szkoleniowiec linuksowy, pomagam i doradzam z tego zakresu. Czasem
także większym firmom. Myślę że nie za szybko i to z naszej winy...
|
 W jakim kraju żyjemy?
Normatywna promocja konkurencji |
Minister Zdrowia wydał rozporządzenie z dnia 30 maja 2003 roku w sprawie sposobu przedstawiania dokumentacji oraz wzoru wniosku o dopuszczenie do obrotu produktu homeopatycznego i produktu homeopatycznego weterynaryjnego, które przewiduje w paragrafie drugim, iż "dokumentację składa się w formie papierowej i elektronicznej, w formacie Word". Powinno być jeszcze napisane, że składający dokumentacje zobowiązany jest mieć na sobie buty marki... O nie! Nie chcę być posądzony o kryptoreklamę.
Resztę felietonu możecie przeczytac na stronie vagla.pl.
|
 Najcześciej łamią pingwiny
Najsłabsi są ludzie |
Serwis zone-h.org opublikował najnowsze statystyki dotyczące udanych włamać na serwery. Pomijając już oczywiste i nie zmieniające się od dłuższego czasu wnioski takie jak:1) najczęściej atakowane są serwery w domenie .com 2) najcześciej cracking uprawiany jest "dla sportu" - pozostaje klilka wątpliwośći. Zacznijmy od początku. Pierwsze dwa miejsca w rankingu najczęściej łamanych systemów należą do Linuksa i rodziny MS Windows (dokładnie w takiej kolejności). Na końcu listy znalazł się IRIX i AIX. Wniosek jest prosty: te dwa ostatnie systemy są najbezpieczniejsze (sic!).
|
 Robimy z Windows Linuksa
OpenPodglądacze? |
Panuje przekonanie, że programiści działający zgodnie z ideą Open Source
"podglądają" rozwiązania wykreowane przez Microsoft, czego dobrym przykładem jest wypowiedź Tomasza Bochenka (dyrektor polskiego oddziału Microsoftu) dla Computerworld: "twórcy Open Source starają się skopiować to, co zrobił Microsoft, a nie na odwrót"
Co z tym robią?
Oczywiście wykorzystują do własnych projektów.
Ludziom się jednak pomieszało w głowach - nie wystarcza im to, co mają.
Teraz użytkownicy Okienek chcą upodobnić swój system do naszego... Ale nie
tylko.
|
 Testy, testy, testy...
Windows 2003 Adv. Server lepszy od Linuksa (Red Hat 8.0) |
Z pewnością już wszyscy przyzwyczaili się do "obiektywnych" testów oprogramowania
przeprowadzanych na zlecenie jednej z firm której oprogramowanie jest
testowane. Oprócz tych śmieszniejszych (zainteresowanych odsyłam do
poczytania archiwów grupy
pl.comp.os.advocacy) zdarzają się również takie, które w zamierzeniu mają być
poważniejsze....
|
 Krok po kroku
Janosik dla Windows |
Dzięki pracy niezmordowanego Piotra Zielińskiego
aka albert, udało się
uruchomić Janosika pod Windows. Nowa wersja silnika GUI jest oparta na GTK2.
Dla osób korzystających z Windows zebraliśmy wszystkie
niezbędne pakiety, które wraz z krótkimi instrukacjami
można pobrać z
http://gnome.pl/~arturs/janosik/windows. W podkatalogu
shots/ znajdują się zrzuty ekranu dla ciekawskich.
|
 Lisp i grafika
... profesjonalnie |
|
Wprawdzie ten tekst nie jest związany ani z Linuksem ani
z wolnym oprogramowaniem, ale myślę że i tak zainteresuje wiele osób,
zwłaszcza zajmujących się grafiką czy programowaniem.
Z czym Wam się kojarzy nazwa LISP? Zapewne ze sztuczną inteligencją,
emacsem, autocadem i... i czym? Jakimś dziwnym trafem mało kto kojarzy
język lisp z "poważnymi" aplikacjami, wszędzie królują Java i C++.
|
 Mandrake a życie pozagrobowe ;)
Optymistyczne spojrzenie na bankructwo MandrakeSoft |
|
MandrakeSoft rozpoczęło postępowanie układowe, co na język potoczny można przetłumaczyć
jako "MandrakeSoft jest jedną nogą w grobie". Osoby komentujące to wydarzenie często
uważają, że to koniec dystrybucji Mandrake, a jednocześnie ostateczny argument udowadniający powracającą z częstotliwością promieniowania gamma tezę, że "Linux nie jest na desktop, tylko na serwer". Przyjrzyjmy się uważniej...
|
 Kolejny raz wygrał Windows
czyli jak IDC liczyło TCO... |
Ostatnio przeglądałem wyniki wyszukiwania mojej ulubianej frazy linux na witrynie microsoft.com i oczom moim ukazał się ciekawy whitepapier :) Dotyczył on tematyki niezmiernie mnie interesującej od strony biznesowej - osławionego już TCO. Kolejny raport (na zlecenie?) MS został wykonany przez IDC i jest datowany jest na 17. grudnia 2002 więc jeszcze nie zdążył się zakurzyć.
|
 Podatek od Linuksa
Dalszy ciąg starej sprawy |
Jak donosi dziennik Rzeczpospolita, fiskus nie zaprzestał "podchodów" mających na celu opodatkowanie Wolnego
Oprogramowania. Urzędnicy z uporem maniaka starają się stosować art 12
ustęp 2 Ustawy o Podatku Dochodowym od Osób Prawnych
stanowiący, że "przychodem jest w szczególności wartość otrzymanych
nieodpłatnych świadczeń oraz przychodów w naturze". Artykuł z "Rzepy"
warto przeczytać choćby dla tego, że poza opisem kretynizmów urzędniczych
zawiera smakowite kąski, takie jak na przykład ten: "[władze skarbowe
sugerują] ze nawet darmowe (tzn. udostępniane bez usług i wsparcia
technicznego) wersje, np. systemów Linux, moga zastąpić systemy
komercyjne we wszystkich zastosowaniach. Z tego powodu też określają ich
wartość na poziomie komercyjnym."
|
 Drogie niebieskie ekrany
awarie kosztują |
Przerwy w pracy spowodowane błędami w oprogramowaniu komputerowym powodują straty idące w miliardy dolarów - dowodzą niezależne badania rynku amerykańskiego i brytyjskiego. - czytamy w artykule w portalu gazeta.pl Zdaniem badaczy z Forrester Research dwie trzecie błędów w oprogramowaniu jest zbyt drobnych, by firmom programistycznym opłacało się je usuwać na etapie przygotowywania programu do sprzedaży. Zamiast poprawiać błędy, lepiej po prostu... ich nie popełniać. Wprowadzenie wysokich standardów pracy będzie wymagać od większości producentów oprogramowania zasadniczych zmian organizacyjnych i - z całą pewnością - wysokich nakładów. To zbyt kosztowna zabawa.
|
 Urodziny
sto lat ojca założyciela |
|
Zapewne nie wszystkim wiadomo, że dziś, dnia 30.X urodziny obchodzi nas kochany Łukasz 'honej' Jachowicz.
Gromkie sto lat dla niego... :)
|
 W poszukiwaniu Linuxa.
|
|
Krótki felieton o tym, jak szukałem w Finladii maszynek z linuxami :>
|
 Hackerzy w Rowerze Błażeja
TV-papka dla każdego? |
|
Czytelnicy grup dyskusyjnych mogli zauważyć pojawiające się od kilku dni
ogłoszenia na temat przygotowań do programu "Rower Błażeja"
(http://rower.itvp.pl/) na temat "Jak uchronić swój komputer przed
włamaniem". Ogłoszenie zawierało m in. prośbę o kontakt osób chętnych do
wzięcia w nim udziału lub wyrażenia swojej opinii.
|
 O szczęściu w liczbach...
Felieton Jacka Kijewskiego |
|
Nie, nie o totolotku i szczęściu do wygranych. Czas jakiś temu rzucił mi
się w oczy w Polityce, a może w czymś innym pewien artykuł. Otóż
amerykańscy (a może jacyś inni) naukowcy prowadzili badania nad ludzką
satysfakcją. Próbowali przeliczyć szczęście na równowartość w
dolarach. Czy naukowcy naprawde nie mają nic ważniejszego do roboty, i
czemu podatnik musi płacić za coś takiego, to zupełnie inna sprawa. W
każdym razie doszli do dość ciekawych wniosków.
|
 Bajeczka na dobranoc
Felieton Jacka Kijewskiego |
|
Z góry ostrzegam, że zbieżność wszelkich nazw absolutnie przypadkowa, po
prostu dobrałem takie, żeby się zbytnio nie kojarzyły. Żeby umieścić rzecz
dostatecznie daleko, niech to się dzieje np. w Patagonii. Ja wiem, że
gdzieś w Ameryce Południowej coś takiego naprawde istnieje, ale niech
tam... Otóż w owej Patagonii istniał wielki, potężny dot-com o nazwie,
dajmy na to, Wirtualna Patagonia. W pewnym nadmorskim mieście w Patagonii
odbywały się zawody sportowe w, powiedzmy, hokeju na trawie, sponsorowane
przez sieć komórkową Odkrycie, dajmy na to, Odkrycie Hokey Days.
|
 O trzech, niekoniecznie żóltych, kuleczkach...
Felieton Jacka Kijewskiego |
|
Tak, to właśnie on... Jacek Kijewski, po długiej nieobecności
na łamach serwisów internetowych znów pisze... Dziś prezentujemy
jego felieton poświęcony, jak sam pisze, żółtym kuleczkom. Ale
czy tylko im? Przeczytajcie...
Dawno, dawno temu, gdy serwerami były ZX Spectrum, a płyty główne były
okrągłe, na ETI (wówczas Elka) PG wykładał (i zapewne wykłada do dziś, oby
żył wiecznie) matematykę niejaki Krwawy Heniu, doktor. Heniu Krwawym nie
był, w życiu nie spotkałem wykładowcy bardziej pro-studenckiego, ale ktoś,
nie rozumiejący zawiłości analizy matematycznej, metkę taką mu przyczepił
i tak zostało. No trudno. Heniu miał pewną wadę - matematyka była jego
hobby i wykłady prowadził, jakby rozmawiał z kolegami - matematykami. Co
powodowało, że ja, prosty i skromny student, praktycznie nic nie
rozumiałem.
|
 Na manowcach analogii
Najnowszy felieton trzyem'a |
|
Przyznaję się bez bicia. Pisałem ten felieton na raty, w wielu dziwnych i
bardzo dziwnych miejscach. Proszę więc łaskawie zmrużyć oko, i nie brać
wszystkiego zbyt serio, chociaż z drugiej strony...dużo w tym felietonie
znaków zapytania... Tak, czy owak zapraszam do lektury :)
Dyskutując o linuksie, albo o systemach "otwartych" mówi się, że
konkurencja oferuje użytkownikowi informatyczny analfabetyzm. Ciekawe, bo
jak każda analogia i ta nie wszystkim musi się spodobać. Ale jest o tyle
(moim zdaniem) trafna, że dotyka tego samego - mianowicie języka.
|