Dell wypuścił nową linię komputerów, o nazwie n Series. Co jest w niej takiego nadzwyczajnego? Otóż desktopy te, adresowane przede wszystkim do użytkowników systemów open source, sprzedawane są bez zainstalowanego lub dołączonego Windowsa!

Wydawałoby się – nic prostszego, niż sprzedawać komputery bez systemu. Tymczasem w świecie producentów markowych komputerów związanych z Microsoftem restrykcyjnymi umowami licencyjnymi wypuszczenie przez Della linii desktopów bez Windows to co najmniej zauważalny wyłom w murze.

Dell, świadom PR-owego znaczenia tego ruchu, gęsto przetyka opis oferty terminami takimi, jak „Linux” i „open source”, choć do komputerów dołącza tylko dysk z FreeDOSem (najpewniej tylko dlatego, że umowa z Microsoftem zakazuje firmie sprzedawania komputerów zupełnie bez systemu). Oferowany przy zakupie rabat też najprawdopodobniej wynika z zapisów owych umów i jest kamuflażem dla zwrotu ceny MS Windows.

Dobrze, że pojawiają się takie inicjatywy. Zainteresowanie ze strony producentów markowych komputerów w dotarciu do użytkowników alternatywnych systemów wskazuje na coraz większe znaczenie tego rynku. Oby tak dalej!

Archiwalny news dodany przez użytkownika: rcz.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Przeczytaj też

Share →