Koordynator Europejskiej Partii Ludowej (EPP) oraz eurodeputowany niemieckiej CDU, Klaus-Heiner Lehne, odegrał bardzo ważną rolę w przekonaniu posłów ze swojej frakcji, zasiadających w Komisji Prawnej PE, do tego, aby większość z nich głosowała za odrzuceniem poprawek proponowanych przez posła sprawozdawcę, Pana Michela Rocarda.

Było to tym łatwiejsze, że z racji zajmowanego stanowiska, polityk ten może decydować o sposobie głosowania ‚swoich’ eurodeputowanych. Tak też się stało. Przeciwnicy patentowania oprogramowania przegrali poniedziałkowe głosowanie w stosunku głosów 10:16.

Okazuje się, że Pan Lehne działał w tej sprawie jako perspektywicznie myślący biznesmen. W swoim oświadczeniu o korzyściach finansowych, poseł zadeklarował wykonywanie pracy jako adwokat i kierownik oddziału Regulatory Affairs w Towarzystwie Taylor Wessing z siedzibą w Duesseldorfie. Zatrudnieni tam pracownicy, jak można przeczytać na stronie WWW w/w firmy, zajmują się między innymi tzw. przemysłową ochroną prawną, polegającą na występowaniu przed sądami w sprawach o przyznanie patentów.

Pan Lehne rozpoczynając tam pracę, co miało miejsce krótko przed pierwszym czytaniem dyrektywy patentowej w PE, postąpił dalekowzrocznie. Obecnie Duesseldorf jest ostoją dla niemieckich procesów o naruszenie praw patentowych, natomiast tamtejsze sądy są ulubionym miejscem potencjalnych właścicieli nowych patentów, z powodu względnie dużej wydajności sądów w przyznawaniu praw patentowych oraz skuteczności firm prawniczych.

Do kancelarii, które w ten sposób zarabiają dużo pieniędzy, należy także kancelaria Taylor & Wessing, wyspecjalizowana w sporach patentowych. Jak informuje FFII, kancelaria eurodeputowanego Lehna oferowała 10% rabatu na swoje usługi organizacji o nazwie BVDW przedstawiającej się w PE jako przedstawiciel małych i średnich przedsiębiorstw i lobbującej pod patronatem koncernu Microsoft na rzecz wprowadzenia możliwości patentowania oprogramowania.

W powyższym kontekście nareszcie można zrozumieć fakt, dlaczego eurodeputowany współpracujący z BVDW i wywierający decydujący wpływ na przebieg głosowania w Komisji Prawnej PE, nie ma czasu na spotkanie z przedstawicielem innej organizacji licznie zrzeszającej małe i średnie przedsiębiorstwa, który chce mu przekazać informację, że projekt dyrektywy patentowej przedłożony przez Radę UE ,,w żadnym przypadku nie jest tym, czego potrzebujemy” oraz, że ,,Jeśli projekt stanie się obowiązującą dyrektywą, nie będziemy mogli kontynuować naszej pracy”.

Źródła:
heise.de

Dopisek:
Ponieważ nie tylko Rzeczpospolita, lecz także Polskie Radio PR 1 niedawno przedstawiało sprawę dyrektywy patentowej, redakcja w mojej skromnej osobie, złożyła wniosek o udostępnienie materiałów archiwalnych, o czym informuję stałych czytelników z nadzieją, że będziemy mogli dokonać analizy tekstu radiowego, który niestety był bardzo przychylny zwolennikom patentowania oprogramowania.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: wojtek_germ.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →