W budynkach Sejmu i Ministerstwa Nauki i Informatyzacji pojawili się dziś Norbert Bollow – organizator akcji Thank Poland oraz Florian Muller, pomysłodawca serwisu NoSoftwarePatents.com. Był też były premier Jerzy Buzek, który od długiego czasu wspiera w Parlamencie Europejskim działania przeciwników projektu dyrektywy umożliwiającej patentowanie oprogramowania.

Podczas popołudniowego spotkania parlamentarnej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, Norbert Bollow podziękował posłom, w imieniu tysięcy ludzi z całego świata, za umożliwienie Parlamentowi Europejskiemu podjęcia decyzji o ewentualnym powrocie projektu dyrektywy patentowej do pierwszego czytania. Norbert przekazał również na ręce ministra Włodzimierza Marcińskiego pokaźnych rozmiarów wydruk zawierający ponad trzydzieści tysięcy już zweryfikowanych podpisów (w sumie złożono ich ponad czterdzieści tysięcy) złożonych pod listem dziękującym Polsce za powstrzymanie Rady Unii Europejskiej przed przyjęciem obecnego projektu dyrektywy.

Jutro spodziewane jest podjęcie przez prezydium Parlamentu Europejskiego decyzji o poproszeniu Komisji Europejskiej o ponowne przedłożenie projektu dyrektywy do pierwszego czytania, co umożliwi jej poprawienie w standardowym trybie.

Wstępna wersja informacji prasowej – poniżej.

„Thank Poland” w Sejmie

Warszawa, 16 lutego 2004

Ponad 30.000 zweryfikowanych podpisów złożonych przez ludzi z całego świata znalazło się pod listem „Thank Poland” wręczonym dziś ministrowi Włodzimierzowi Marcińskiemu.

21 grudnia 2004 roku, Polska zaskoczyła wszystkich nalegając na usunięcie projektu dyrektywy patentowej z agendy odbywającego się tego dnia spotkania Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Projekt dyrektywy był zapisany w agendzie jako tzw. „A-item”, czyli gotowy do zatwierdzenia bez uprzedniej dyskusji.

Dziś Komisja do Spraw Unii Europejskiej polskiego parlamentu, w imieniu całego kraju, przyjęła podziękowania od programistów i użytkowników komputerów z innych państw świata. Wśród obecnych na sali byli prawie wszyscy przedstawiciele Komisji, a także deputowany europejski i były premier, Jerzy Buzek. Rząd reprezentowali – minister edukacji i sportu, Mirosław Sawicki, zastępca szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Tadeusz Nowakowski oraz podsekretarz stanu w ministerstwie nauki i informatyzacji, Włodzimierz Marciński.

Po krótkim wprowadzeniu dotyczącym najbliższego spotkania ECOFIN, przewodniczący Komisji, poseł Robert Smoleń, zapytał o obecny status projektu dyrektywy patentowej. W odpowiedzi, minister Nowakowski streścił historię dyrektywy, prawdopodobny rozwój sytuacji oraz możliwe opcje proceduralne. Zwrócił też uwagę na fakt, że blokowanie przez rząd dyrektywy w Radzie Unii Europejskiej nie należało do łatwych zadań – zwłaszcza kiedy robiono to po raz pierwszy. Polska zrobiła to trzy razy i osiągnęła swój cel – dała Parlamentowi Europejskiemu szansę na zajęcie się wnioskiem o powrót projektu dyrektywy do pierwszego czytania.

Minister Marciński powiedział, że takie działanie było możliwe tylko dzięki wsparciu całej komisji parlamentarnej ds. UE, która dwukrotnie wyraziła poparcie dla jego działań. Ważne było również wsparcie płynące z wszystkich stron politycznej mapy kraju. Powrót do pierwszego czytania jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ umożliwia przeprowadzenie dyskusji i przygotowanie nowego projektu w sposób uporządkowany.

Jerzy Buzek podziękował Komisji za jej wsparcie i dodał, że powrót projektu dyrektywy do pierwszego czytania powinien być opisywany jako wspólna inicjatywa wszystkich polskich deputowanych do Parlamentu Europejskiego reprezentujących wszystkie partie polityczne. Wszyscy przekonywali swoje europejskie frakcje, dzięki czemu osiągnięto tak dobry rezultat w głosowaniu Komisji Prawnej PE.

Jak stwierdził twórca serwisu thankpoland.info, Norbert Bollow, wprowadzenie patentów na oprogramowanie poważnie naruszyłoby podstawowe prawo człowieka, można by to porównać do żądania od polityków konsultowania wszystkich swoich wypowiedzi w Parlamencie z dużymi korporacjami. „Nawet jeśli tylko niewielki odsetek ludzi potrafi programować lub zasiada w parlamencie, wszyscy skorzystają na tym, jeśli programiści – tak jak politycy – będą mogli korzystać z wolności wypowiedzi” – dokończył Norbert Bollow.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: honey.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →