Choć w świecie Linuksa sprawa gier nie wygląda najweselej, to z dnia na dzień sytuacja zaczyna się polepszać. Oprócz pojawiania się na rynku komercyjnych wersji gier (przykładowo Neverwinter Nights), zauważyć można kilka gier ze świata Open Source, które swoimi możliwościami w niedługim czasie mogą dorównać grom, na których produkcje są wydawane ogromne kwoty pieniędzy. Przykładem takiej „otwartej” gry jest choćby Planeshift. Podobna sytuacja również odnosi się do produkcji rodzimych, niezależnie od platformy operacyjnej.
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych o powstaniu polskiego projektu, który ma na celu stworzenie nowoczesnej gry komputerowej. Gra nazywa się Exitium i oferuje rozgrywkę MMORPG osadzoną w zmodyfikowanym świecie cyberpunka. Będzie niezależna od systemu operacyjnego, no i oczywiście oparta zostanie na licencji GNU GPL.

Poniższy akapit zawiera kilka słów o ogólnym zarysie fabuły.

Gracz zaczyna swoją przygodę w roku 2110, w jednej z ogromnych metropolii. Ze względu na wydarzenia historyczne, całość zamknięta jest pod kopułą. Poziom technologiczny stoi już na bardzo wysokim poziomie. Granica między biedotą i bogaczami jest ogromna – brak klasy średniej. Jako postać rozpoczynamy swoje podboje na ulicach przy zewnętrznym pierścieniu kopuły. To co ujrzymy – to ciemne ulice, bardzo zatłoczone i parne. Jeżeli nie ma w okolicy przynajmniej dziesięciu osób, to albo niedawno odbyła się tutaj walka, albo dopiero zacznie i można zarobić kulkę. Nie uświadczymy tutaj ani deszczów, które poza kopuła powoduje u ludzi mutacje, ani też słońca, chyba że przypadkiem ktoś rzuci w nas granatem, to może polecimy na tyle wysoko, aby je sobie obejrzeć. Na ulicach, po których przyjdzie podróżować graczom, panuje półmrok wywołany smogiem i wielkimi drapaczami chmur. Chodząc po takim mieście odczujemy, co to jest biedota, ból, strach i wieczne przeświadczenie, iż jakiś wzrok kryjący się w ciemności, śledzi nas. Będziemy wykonywali różne prace, aby tylko uzbroić się i w miarę bezpiecznie zajrzeć za róg przybocznej uliczki. Ciagle jednak nie wychylając głowy na dalsze przecznice, będziemy trzymać się z dala od ciemnych zakamarków robiąc rzeczy, na które normalnie byśmy się nie zgodzili. Wszystko dla chwili spokoju, pełnego magazynka oraz ulepszeń. Każda część ludzkiego ciała może zostać wymieniona, zastapiona przez nowszą, lepszą – cybernetyczną. Jednak „zabawki” kosztują wiele wyrzeczeń i jeszcze więcej pracy.

Więcej informacji o projekcie można znaleźć na jego oficjalnej stronie internetowej: www.exitium.org.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: Marcin Czachurski.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →