Wczoraj bułgarski parlament jednomyślnie odmówił ratyfikacji porozumienia między rządem a firmą Microsoft, przewidującego udostępnienie rządowi kodu źródłowego Windows w ramach programu zapewnienia bezpieczeństwa danych w instytucjach rządowych.

W Polsce minister Szewko i premier Miller podobną umowę dumnie zawarli …

Dyskusja w parlamencie była burzliwa i rządząca koalicja została zmuszona do wycofania projektu ( kompletny stenogram po bułgarsku).

Cytat z dyskusji: „Odmowa publikacji treści umowy w dzienniku ustaw wynika z wymagań polityki firmy Microsoft. Firma ta może narzucać swą politykę swym pracownikom. Jeśli urzędnik Rady Ministrów podpisał z nią jakąś umowę, mamy prawo ją znać. Parlament nie podpisze pustej kartki.

Podobno zawiera ona poufny kod źródłowy. W istocie chodzi o to, by rządy i narody nie mogły porównać warunków, na jakich kod ten jest dostępny każdemu z nich. Jeśli taką umowę nazywamy prezentem od monopolisty, to lepiej pasuje nazwanie jej karmą dla trzody. Ponadto dlaczego parlament ma zatwierdzać umowę rządu z prywatną firmą?”.

W Polsce minister Wojciech Szewko i premier Leszek Miller podpisali podobną umowę, która na nieujawnionych warunkach pozwala zapoznać się z niesprecyzowanymi fragmentami kodu źródłowego pewnych produktów Microsoft nieokreślonej grupie specjalistów, jeśli wcześniej uzyskają oni aprobatę firmy Microsoft. Wiadomo tylko, że w tej samej umowie Microsoft obiecał sfinansować kilka politycznych akcji promocyjnych.

Polski rząd bez oporów zawiera z prywatnymi firmami poufne umowy, choć wiążą one państwo na wiele lat, na przykład z Prokomem w sprawie ZUS.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: Vlado.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →