Pepe zwrócił naszą uwagę na stronę główną VIMa. Możemy na niej znaleźć informację, że prawdopodobnie w przyszłym roku zostanie zmieniona licencja programu na jedną z uznawanych za „wolne”. Dotychczas VIM nie był traktowany jako wolne oprogramowanie, gdyż choć dawał użytkownikowi większość podstawowych wolności, to jednak ciągle był oprogramowaniem typu charityware.

Skąd zmiana w podejściu autora? Tradycyjnie – patenty. Niedawno okazało się, że jedna z technik wykorzystywana przez ten (najlepszy z istniejących) edytor tekstu może zostać opatentowana. Oznaczałoby to konieczność wnoszenia opłat za dystrybucję tego programu lub sądową walkę z właścicielem patentu. Autora vima na to nie stać, więc walka prawdopodobnie zostałaby przegrana. Uwolnienie kodu jest więc jedyną możliwością na dalsze istnienie tego pakietu.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: honey.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →