Dość często pojawia się w środowisku pytanie kiedy u nas zacznie być stosowany Linuks bardziej powszechnie niż teraz? Kiedy administracja rządowa wprowadzi go jako alternatywę dla produktów MS? Kiedy nasz duży biznes zaakceptuje go jako system na serwery i biurko? Zanim odpowiem na to pytanie trochę się przedstawię. Linuksem zajmuje się od kilku lat, kiedy był to jeszcze system dla maniaków. Ostatnio pracuję jako szkoleniowiec linuksowy, pomagam i doradzam z tego zakresu. Czasem także większym firmom. Myślę że nie za szybko i to z naszej winy…

Linuksiarz to doktor Judym. Powszchenie się tak uważa w środowisku. Dopóki wszystko robi bezpłatnie to jest jak najlepiej. Natomiast jak pojawi się nutka komercji to jest już źle i należy go przegonić. Przykład: Niedawno powstał portal www.kde.pl poświęcony środowisku KDE. Znajomy, prowadzący firmę szkoleniową a zarazem doradczą z zakresu Wolnego Oprogramowania chciał tam udostępnić w miarę kompleksowy podręcznik obsługi KDE obejmujący konfigurację środowiska oraz programu użytkowe. Gdy wyjaśnił iż podręcznik jest komercyjny (czytaj: bez prawa modyfikacji i z informacją o firmie), nie uzyskał nawet odpowiedzi negatywnej. Po prostu go olano. Inny przykład: W pewnym lokalnym PLUGu analizowano jak komercyjne firmy oferujące wsparcie systemowi (czyli support, doradzctwo, przeszkolenia itp) mogłyby pojawić się na stronie tego PLUGu. Staneło na tym iż powinny płacić. I dalej mieszkańcy tego miasta, jak i przedsiebiorcy, muszą sami zgadywać kto oferuje dobre usługi i co można za ile zrobić. Czy jest to mentalność psa ogrodnika, spadek po komunistycznym myśleniu kiedy prywaciarz (kapitalista) to wyzyskiwacz i trzeba go skopać czy też zbyt duże nasze skrzywienie ku ‚wolnosci’?

Organizacje linuksowe w Polsce to bractwa piwa. Poza spotkaniami i zjazdami linuksiarzy, na których przeważnie się pije i są to spotkania znajomych czy podobnych w wierze, nic się nie dzieje. Czy mamy szanse przeskoczyć ten próg i zrobić profesjonalne szkolenia organizowane przez PLUG dla administratorów? Czy jesteśmy w stanie zrobić jakieś targi Linuksa czy ‚Wolnych technologii’? Czy jesteśmy wstanie zrobić akcje promujące Linuksa? Wprowadzić system promocji firm linuksowych czy też wogóle informacji o tych firmach?

Zaufanie, czyli certyfikaty. Zastanawialiście się jak przedsiębiorca przyjmujący nowego człowieka do pracy może sprawdzić iż gościu coś potrafi albo przynajmniej miał coś do czynienia z potrzebnymi techonologiami? Przeważnie są to certyfikaty (dokładniej ścieżki certyfikacji) i doświadczenie zdobyte w innych firmach. Ale o jakich certyfikatach mówimy w Linuskie? Każda firma robiąca szkolenia daje własny cetyfikat ukończenia kursu. Tyle że każdemu niezależnie od tego czy coś pojął czy nie. A doświaczenie w innych firmach może stwierdzać iż po prostu wie jak coś się obsługuje, nie czy coś wie o tym systemie, czy potrafiłby zrobić coś nowego…

Problem certyfikatów jest znany zarządowi centralnemu PLUGu. Jednak jego podejście jest dość ciekawe. Niech ktoś przygotuje projekt, my go ocenimy i stwierdzimy: czy zatwierdzamy i popieramy, czy też nie. Mają nawet link do tekstu wyjaśniającego jak powinno się tworzyć projekty Open-Source, bo przecież jak to móglby być robione inaczej ;). Powstaje tylko pytanie czy dziewczynki chłopcy zdają sobie sprawę ile trwa przygotowanie takiego projektu i człowiek o jakich umiejętnościach powinien go przygotować? Czyli ile kosztuje stworzenie takiego projektu? Projekt możnaby nawet stworzyć ale czy warte jest to pracy jeżeli chłopcy coś takiego po prostu wyrzucą do kosza gdy im się nie spodaba?

Brak jest standardu usług, określającego co to znaczy dobrze zainstalowany serwer i dobrze zainstalowana stacja robocza. Powoduje to iż byle początkujący, który naciśnie kilka razy Enter pcha się do tej roboty. Tylko czy ktoś jest wstanie uświadomić innym iż zainstalowanie serwera to również odpowiedni podział na partycję, wybór mechanizmów bezpieczeństwa, zabezpieczenie usług itp? Brak profesjonalizmu psuje nam opinie.

Brak jest dobrych źródeł o Linuskie w polskim necie. Pierwszy adres, który przychodzi mi do głowy to www.linux.org.pl ale to pusty strzał, bo to strona domowa PLUGu. Czemu tam nie ma informacji co to jest Linux, jak i gdzie można go używać? Bo nikomu nie chce się jej napisać. Ale oczywiście możecie coś napisać i wysłać webmasterowi i jeżeli im się to spodoba (będzie odpowiednio profesjonalny) to może umieszczą na swojej stronie (a może nie). Zachęcaje prawda?

Czy wiecie jakie projekty Open-Source są realizowane w Polsce? Nie?? Ja też nie. I chyba nikt tego nie wie. Brak jest informacji o tych projektach jak również koordynacji. Słyszeliście o RWO czyli Ruchu Wolnego Oprogramowania? Ja też. Tylko co oni robią? Gdzie ich kontakty międzynarodowe, gdzie aktualna witryna informująca o wydarzeniach? Gdzie dobra lista firm w których wdrożono rozwiązania?

Czas na zmiany.Lokalne organizacje PLUG starają się jak mogą ale są to tylko skupiska licealistów i studentów. Nie przeskoczą problemów lokalowych, pieniężnych czy braków merytorycznych. potrzebują oni wsparcia osób zawodo zajmujących się tematem czy nawet całych firm. Ale oba te środowiska potrzebują wzajmenych korzyści. Jeżeli odpowiednio się uzgodni zasady współpracy to wszyscy na tym skorzystamy. Sam PLUG (a raczej organizacja na poziomie centralnym) wymaga reogranizacji, stania się bardziej profesjonalnym. Ale to jest już na inny tekst.

(od redakcji: przedstawiciel serwisu kde.pl skontaktował się z nami i przeprosił za sytuację, która została opisana w powyższym tekście, a była spowodowana przeszkodami obiektywnymi (to, że rzeczywiście były poważne, stwierdziłem naocznie ja – honey))

Archiwalny news dodany przez użytkownika: Gal Anonim.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →