Dziś wręcz z niedowierzaniem przeczytałem wzmiankę, iź jak bumerang powrócił problem „znaczka pocztowego” (chodzi o podatek od wysyłanych listeli :) ) dla e-maili. źródło: SPAM tax

Kiedyś Microsoft zaproponował wnoszenie opłat tego typu, które wpływałyby na ich konto. Dziś taką propozycję, jednak bardziej ogólną zgłosił jeden z senatorow parti demokratycznej w amerykańskim senacie. U podstaw pomysłu leży pozyskanie funduszy na walkę za spamem, czy jednak nie jest to zbyt duży koszt społeczny ? Walka ze spamem w ten sposób moźe doprowadzić do wprowadzenia swoistej cenzury. Nie lubię spamu ale rownieź nie chcę by ktoś decydował za moimi plecami co jest lub nie jest niechcianą pocztą. Obawiam się ,iż pomysł w swym zamyśle ma dotyczyć wszystkich uźytkownikow sieci a nie tylko tych którzy decydują się „zaufać” antyspamowym bazom.

Tak swoją drogą to puszczając wodze fantazji… Widzę w przyszłości jedyny słuszny programem służącym do wysylania poczty jakim będzie MSOutlook. Otrzyma on jako jedyny ( przypadkiem, decyzją rządu ? ) certyfikat do pobierania opłat oraz mechanizm (antyspamowej ? :) ) kontroli naszej poczty. Są teź pewne plusy… niepokorni znów zaczną używać gołebi pocztowych, których populacja znacznie wzrośnie.

Przy okazji warto przypomieç adres http://nospam-pl.net/

Archiwalny news dodany przez użytkownika: PaWell.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →