Na stronach Polskiej Agencji Prasowej możemy przeczytać o człowieku który włamał się do procesora (sic!). Dalej napotykamy na informację, że nazwa tego podatnego na ataki procesora nie może być podana do publicznej wiadomości. A szkoda, z chęcią dowiedziałbym się czy procesor w moim komputerze jest również podatny ;-) Tego typu i inne rewelacje możemy znaleźć w serwisie PAP, który stanowi źródło dla wielu gazet, stacji telewizyjnych czy radiowych.

PAP nie dość, żę popełnia skądinąd poważny błąd merytoryczny, to pogłębia stereotyp „Hakera”, jako kogoś odpowiedzialnego za całe zło w internecie. Nie chcę tu bynajmniej rozgrzeszać przestępców, tylko oddać honor ludziom którzy naprawdę zasługują na to aby ich nazywano Hakerami (patrz jargon). Dzięki nim powstało coś takiego jak FSF (Free Software Foundation), licencja GPL i wszystko co się z tym wiąże.

Oryginalna wiadomość znajduję się na serwerze PAP. Na wszelki wypadek umieszczamy też jej kopię:

Haker włamał się do rachunków posiadaczy kart kredytowych

Pewien haker w USA uzyskał dostęp do około 8 mln rachunków posiadaczy kart kredytowych, włamując się do procesora używanego przez firmy sprzedające swoje towary klientom na te karty.
Haker infiltrował rachunki zakupów na karty Visa, Mastercard i American Express, uzyskując ich numery. Jak informują przedstawiciele Visa i Mastercard, ustalon o już, że ich rachunki nie zostały wykorzystane przez złodziei. American Express bada jeszcze, czy wszystkie jego rachunki są bezpieczne.
Visa i Mastercard – stowarzyszenia banków wydających karty kredytowe – nie ujawniają nazwy procesora, do którego włamał się haker.
Instytucje te skontaktowały się z niektórymi swymi klientami, aby zawiadomić ich o incydencie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi FBI.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: Kr00lik.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →