Jeśli jest w połowie tak dobry, jak mówią, jest się z czego cieszyć. Backupy robic trzeba, z megabajtów szybko robią sie gigabajty, sieć trzeszczy w szwach, nocy nie starcza… a pieniędzy na SAN-a nie ma. Jeśli wierzyć twórcom HyperSCSI, rozwiązanie jest w zasięgu ręki. Opracowany przez nich protokół i oprogramowanie pozwalają odwoływać się do odległych dysków jak do lokalnych, po zwykłym Ethernecie. Autorzy twierdzą, że HyperSCSI jest dość szybki. Ktoś może próbował?

Archiwalny news dodany przez użytkownika: arturs.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →