Jeden z ważniejszych ludzi Microsoftu, Steve Ballmer, udzielił wywiadu serwisowi CNET, w którym jak zwykle, z pogardą odniósł się do ruchu open-source i Linuksa, określając naszą społeczność mianem „onych”. Przetłumaczone fragmenty dotyczące Linuksa poniżej, a cały wywiad znajdziecie na łamach CNetu.

CNET: 40% zastanawia się nad zmianą systemu operacyjnego m. in. na Linuksa, głównie ze względu na nowe warunki licencyjne Microsoftu.

Ballmer: (..) Niektórzy się cieszą, bo płacą mniej dzięki nowym licencjom, niektórzy się złoszczą, bo płacą więcej. (…) Otwarte źródła to filozofia. Ludzie nie patrzą na kod, patrzą na Linuksa. Pytają: „Jak się ma Linux do moich rzeczy?” Obserwują wówczas, czy my obniżamy nasze ceny, czy je podnosimy. (…) Po drugie, nasz produkt jest bardziej kompletny (sic!). Mamy wbudowany serwer aplikacji, dla którego nie ma porównania w Linuksie. Na Linuksie nie działa prawie nic, poza grupką programów shareware (sic!).

Linux nie jest kompletny. Jest kiepską propozycją w porównaniu z Windows. Stanowi klon systemu operacyjnego. Nie ma w nim żadnych innowacji, czy też nowych możliwości. Najpierw sklonowali Uniksa, a teraz klonują inne rzeczy. Sądzę, że nikt nie powinien oczekiwać czegokolwiek innowacyjnego od tego środowiska. Nie ma danych to potwierdzających.

People highlight, ‚OK guys–where’s the source code?’ I think most people don’t want their employees using the source code everyday. Really, they don’t. That’s a distraction from real work. But a lot of people do have a real need to see source code from time to time for debugging and for security purposes. We’ve have initiated a shared source program. We’re learning, if you will, from the Linux world. We’re not above getting smarter every day. If you are a large account, for example, you can get access to source code.

(…) Istnieje znacznie więcej społeczności w świecie Windows niż w świecie Linuksa. Może jest mniej zmobilizowana. Mamy taką w przypadku Visual Studio, a wkrótce zobaczycie Państwo więcej. more of that.

W obszarach, w których im się wydaje, że prowadzą… nie zamierzamy być tańsi do kupienia. Ale mamy niższy koszt całkowity, bardziej kompletny i innowacyjny [tylko nie powiedział, co bardziej kompletne i innowacyjne, hehe; marcoos] i zamierzamy współdzielić kod (share source) najszerzej jak potrafimy, ale nie aż tak jak oni. (…)

CNET: Istnieje teoria, że Linux wejdzie do firm „tylnymi drzwiami” – ludzie będą go używać w domu i przyniosą do pracy.

Ballmer: Linux nie wejdzie w świat desktop, przynajmniej nie w znaczącym stopniu. Nie sądzę, by to się miało stać. W zastosowaniach serwerowych, mógłbym się z Państwem zgodzić. Ludzie czerpią o tym informacje z gazet, pytają pracowników IT. Pytanie, czy należy wierzyć nam, czy niektórym pracownikom IT.
(od marcoosa: odpowiedź jest chyba oczywista ;) )

Archiwalny news dodany przez użytkownika: marcoos.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →