Jakiś czas temu PC Kurier opublikował artykuł Marcina Zawadzkiego pod tytułem Standardy dla Kowalskiego opisujący pokrótce proces standardyzacji rozmaitych rozwiązań informatycznych i telekomunikacyjnych. Tematem kompletne zignorowanym przez autora był fakt istnienia polskich ciał standaryzacyjnych: przede wszystkim Polskiego Komitetu Normalizacyjnego

To ciało, działające na podstawie ustawy o normalizacji z 1993 roku, opracowuje, przy udziale zainteresowanych środowisk, normy wszelkiego typu. Często są one prostą adaptacją/tłumaczeniem norm ISO/ECMA/ANSI/norm Unii Europejskiej, wprowadzając przede wszystkim polską terminologię. Ich inną wadą jest fakt, że wszystkie bez wyjątku normy są dostępne odpłatnie (z wyjątkiem, podobnie jak ma to miejsce w wypadku ISO i innych organizacji standaryzacyjnych, propozycji norm, które są zwykle publikowane nieoficjalnie, przez członków komitetów redagujących normy). Stosowanie części norm, tych umocowanych w prawie powszechnym, ustawach i rozporządzeniach, jest obowiązkowe, innych zaś teoretycznie dobrowolne. Teoretycznie, albowiem wymogi firmowe powodują, że normy te muszą być używane (jak np. niesławna seria ISO 9000) Wśród ustanawianych norm jest pewna ilość interesujących także środowiska informatyczne: przede wszystkim te uchwalane przez Zespół Informatyki i Telekomunikacji. Niestety: ich oficjalny wykaz jest także płatny. ;-(.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: ziembor.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Przeczytaj też

Share →