Dzisiaj krócej niż tydzień temu. Ale za to szybciej :)

PLD Traffic #3

Po pierwsze. W trzeciej części są już kolorki, coby łatwo było cytaty odróżnić od reszty tekstu. Po drugie. Część druga była totalną klapą. Błąd na błędzie (mam zamiar to w wolnej chwili poprawić; dla potomności). Ale ktokolwiek czytał „Mityczny osobomiesiąc” Frediego Brooksa wie, że było to nieuniknione. Obiecuję od dzisiaj poprawiać błędy przed publikacją.

Cotygodniowe statystyki: Infrastruktura już jest (dzięki Arturowi Skurze), ale w tym tygodniu statystyk nie ma z przyczyn ode mnie niezależnych. W następnym numerze wszystko powinno być ok.

1. Wielkiej dyskusji ciąg dalszy

Od poprzedniego tygodnia niewiele się działo w tej kwestii. Odnośnie nowej nazwy dla dystrybucji Marek Guevara Braun napisał (wątek „PLD-1.1”):

„Proponuje „Kon-Tiki” – nazwę tratwy z balsy jaką Thor Heyerdal wraz z trójką (?) innych zapaleńców przepłynął z Ameryki Południowej na wyspy Polinezji udowadniając swoją teorię możliwości wypraw międzykontynentalnych z wykorzystaniem prądów morskich Pacyfiku (drogą tą mieli przemieszczać się ludzie w czasach przed Kolumbem, być może tak właśnie zasiedlone zostały wyspy Pacyfiku i Australia)

Kolejną wyprawą Heyerdala było przemierzenie Atlantyku na łodzi zbudowanej z trawy/trzciny – łódź nazywała się … „Ra” i była wzorowana na starych łodziach egipskich – tym razem Heyerdal chciał udowodnić swoją teorię podróżowaia z Egiptu do Ameryki Południowej w starożytności.

Symbol jest chyba dobry – droga była długa i ciężka, ale w końcu zakończyła się sukcesem ;-)”

Odnośnie nazwy łodzi Michał Kochanowicz stwierdził, że „Odwrotna kolejność… ktoś może pomyśleć że się cofamy w rozwoju ;)”.

Odpowiedzi nie było.

Wątek z Sergiuszem Pawłowiczem w roli głównej wygasł. Warte zaznaczenia są trzy listy:
Cytowany już tydzień temu tekst Arkadiusz Miśkiewicza:

„Jest tak, że tylko Sergiusz ma siły na publiczne skrzyczenie Tomka, innym się już nie chce i po prostu leją na to. A Tomka to niestety i tak wali – robi po swojemu.”

Odpowiedź Michała Moskala:

„Niestety masz rację.”

Oraz jeszcze jeden list Arkadiusza Miśkiewicza z wątku „PLD 1.0 a sprawa polska”, w którym stwierdził, że „W PLD nie ma opiekunów pakietów”, a wogóle to:

„PLD to jest takie coś gdzie nie ma reguł. Z jednej strony to bywa dobre, z drugiej jest okropne. Jak dla mnie to najpierw trzeba by bardziej sformalizować ,,władzę” w PLD czyli np. komitet sterujący i dopiero zabierać się za konkretne reguły. Niestety są osoby przeciwne takiej formalizacji.”

Jedną z odnóg wątku „status pld” rozpoczął Marcin Bohosiewicz pisząc:

„(…) ja nawet rzucilem na ircu pomysl by w PLD-1.1 zrezygnowac z wersji na i586 na korzysc Athlona. Jako ze stare Pentium powoli odchodzi do historii (…)”

Nastąpiła długa dyskusja o przydatności pakietów i585 w której Marcin był za ich wycięciem. Dyskusja skończyła się stwierdzeniem Pawła Gołaszewskiego:

„Cała ta dyskusja jest bez sensu…

1. Raczej większość chce zostawić i586
2. miejsce na ftp’ie i na builderze jest. Jak zacznie brakowac można się zastanowić co wycinać.”

oraz odpowiedzią GoTaRa na jeden z listów Marcina:

„Przepraszam, ale czy ty przypadkiem nie jesteś po prostu za głupi żeby zrozumieć, że niektórzy MAJĄ (zwracam uwagę na czas teraźniejszy) maszyny i[45]86?”

W zamieszaniu wynikłym z burzliwej dyskusji o niczym, kilka osób zaczęło omawiać budowę swoich komputerów. Sergiusz Pawłowicz zainterweniował:

„Panowie, dajecie luzik, bo zacznę moderować listę. Wojny sprzętowe sobie darujmy, nie obchodzą mnie te czy inne poglądy.”

Leszek Krupiński był za moderowaniem listy, natomiast Tomasz Kłoczko powiedział, że wolałby „żeby pld-devel-pl był niemoderowane a wszelkie dyskusje nie związane z developmentem przenieść na osobna listę pld-discus-pl”. Sergiusz odpowiedział:

„Ja też bym wolał, tylko czy się tak realnie da zrobić? Już dzisiaj połowa wątków, które powinny się znaleźć na pld-users, przychodzi tutaj.

Zatem jeśli nie będzie ratunku, pomyślę o magicznej automoderacji – uaktywnianej w momentach nasilonego ruchu bzdur i urban legends.”

W wątku „zapisy do partii” Daniel Bauke spytał się kto jest chętny do stworzenia „porządnego press release w dwóch językach” (oryginalnie zapytał się o to w wątku „status pld”, ale uzyskał tylko masę offtopicznych dyskusji). Michał Moskal i Maciej Pijanka byli chętni, Paweł Gołaszewski też, przy czym powiedział, że „wstyd powiedzieć co ja z polskiego miałem”. Daniel stwierdził:

„no to załatwione. będziesz od pomyślunku. ja mogę być pierwszy sekretarka :)”

Marzena Kamecka napisała, że „W koncu to ja jestem kobietka i to ja mam pierwszenstwo do tej posady :))) Drodzy Panowie mozecie sie smakiem obejsc wiec :)))”. Niżej podpisany wspomniał coś o dyskryminacji płciowej i wątek zakończył się.

Na tym zakończyła się wielka dyskusja o przyszłości PLD. Do następnego razu.

[Na marginesie. Nie rozdzieliłem tych dyskusji w osobne punkty coby czytelnicy mieli jako takie pojęcie o „porządku” panującym na liście :]

2. Posix, czy nie posix; oto jest dyskusja

Standardową powłoką w PLD jest pdksh. Jest ona używana do wykonywania skryptów startowych. Tomasz Kłoczko zauważył, że powłoka definiuje aliasy które przeszkadzają w pisaniu programów (np: alias się nazywa „stop” i developer musi swoje funkcje nazywać inaczej niż było by najlogiczniej je nazwać). Inni stwierdzili, że rzeczywiście, ale nie uprawnia go to do zmiany standardowego zachowania powłoki. Wynikła długa dyskusja o tym, czy wolno było to zmienić, czy nie. Niżej podpisany napisał:

„Niniejszym optuje za poprawieniem tego patcha tak by reagował tylko na wywołanie jako /bin/sh(…)”

Arkadiusz Miśkiewicz stwierdził, że „to jest salomonowe wyjście”, a Tomasz Kłoczko powiedział:

„To będzie ciut bardziej skomplikowańsze. Prostrzą modyfikacja byłoby zrobienie tego tak żeby aliasy były onecne o ile /bin/sh pracuje jako login shell. Zresztą .. napisałem pzred chwila do autora pdksh i zobaczymy jeszcze co on w tej sprawie napiszę.”

Przy okazji tej dyskusji wynikły dwie sprawy. Pierwsza to fakt, że mimo kompromisu w kwestii zachowania shella, Tomasz i wrobell nadal kontynuowali dyskusję o… No właśnie. O czym?
Druga sprawa. Paweł Gołaszewski zwrócił uwagę Arkadiuszowi Miśkiewiczowi, że ten wysyła listy w formie niezjadliwej dla większości programów pocztowych (w formie obsługiwanej przez te programy, ale uniemożliwiającej wygodne czytanie). Krótka dyskusja skończyła się stwierdzeniem Arkadiusza, że jak „Nie podoba się to NIE CZYTAJ”.

3. Gotowi do startu, start!

W wiadomości „WYNIKI TESTU athlon vs. i686-gcc3 vs. i686-gcc3” Filip Kaliński napisał:

„Metodologia

Maszyną testową był Duron 900 z 384 MB RAMu. Dla wyeliminowania wpływu opracji dyskowych + systemu plików test był dokonywany w katalogu /dev/shm z zamontowanym tmpfs (tzn. pliki znajowały się w pamięci opracyjnej). Na tmpfs przydzielony było 280MB, co daje 112MB pamięci opracyjnej.

Do każdego testu instalowane były glibc, gcc, make, bzip2 orar gzip skompilowane dla odpowiedniej architektury (przez gcc2, lub gcc3). Dodatkowo używane było odowiadające testowi jądro linuksa 2.4.18-pre7.

Testu odbywały się na nieobciążnonym systemie (jedyne procesy to syslog-ng oraz klogd) od razu po restarcie systemu.

—————————————————————————–

Skrypt testowy

#!/bin/sh

TIME=’/usr/bin/time -p’
BASE=`pwd`
PROG=linux-2.4.16

cp $PROG.tar.bz2 /dev/shm
cd /dev/shm
$TIME -o $BASE/bzip2.time bzip2 -d $PROG.tar.bz2 >/dev/null
tar -xf $PROG.tar >/dev/null
rm -f $PROG.tar
cp $BASE/.config linux/
cd linux
make oldconfig >/dev/null
$TIME -o $BASE/depend.time make depend >/dev/null
$TIME -o $BASE/bzImage.time make bzImage >/dev/null 2>&1
make mrproper >/dev/null
cd ..
tar -cf $PROG.tar linux >/dev/null
rm -rf linux
$TIME -o $BASE/gzip.time gzip $PROG.tar >/dev/null
rm -f $PROG.tar.gz
cd $BASE

——————————————————————————

Wyniki:

athlon i686-gcc3 i686-gcc2
bzip2 40.10 39.13 38.74
depend 19.87 20.09 20.68
bzImage 378.33 380.55 380.14
gzip 29.46 30.74 30.14

I porównanie o ile szybkości (ile razy szybszy jest athlon, w %/)

athlon i686-gcc3 i686-gcc2
bzip2 100.00 96.91 97.58
depend 100.00 104.08 101.11
bzImage 100.00 100.48 100.59
gzip 100.00 102.31 104.34

W przypadku depend, bzImage i gzip prowadzi (aczkolwiek) nieznacznie athlon. Warto zauwazyć, że w przypadku bzImage i gzip, mimo, że kompilacja gcc3 nieco pogoszyła wyniki w tych testach.

Dziwi jedynie wynik testu bzip2, gdzie najlepiej wypada i686-gcc2, a najgorzej (sic!) athlon.

Wydaje mi się, że ze względu na przyrost szybokości do 5% w niektórych testach warto spróbować z portem „athlon”.
Poza tym widać też, że nie ma co się bać przejścia na gcc 3.0.3, daje on bowiem kod porównywalny z gcc 2.95.4.”

Robert Kurtys stwierdził, że jak będzie miał chwilkę czasu to potestuje to na athlonie.

4. Bociek

W wiadomości „BoCheck czyli Bociek czyli Kudzu dla PLD” Witek Kręcicki zainteresował się możliwością dostosowania oprogramowania Kudzu do wymogów PLD. Wojtek Kaniewski stwierdził, że pisanie tego od zera rzeczywiście mija się z celem i „znacznie lepiej byłoby dostosować to do potrzeb PLD”.

Archiwalny news dodany przez użytkownika: mmazur.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Oznaczone jako → 
Share →