Nieloty na wielkim ekranie? Nie, aż tak dobrze jeszcze nie jest. Nie jest też jednak źle – jedno z najbardziej znanych amerykańskich studiów filmowych stawia na Linuksa.

Hewlett-Packard i Dreamworks podpisały trzyletnią umowę wspłpracy. Kontrakt, opiewający ponoć na kilka milionów dolarów, obejmuje dostarczenie przez HP sprzętu wykorzystywanego podczas tworzenia filmów animowanych – serwerów, stacji roboczych, drukarek oraz systemów Linux.

Studia Dreamworks mają zostać wyposażone m.in. w 200 szybkich maszyn produkowanych przez HP, wszystkie pracujące pod kontrolą Linuksa. Łączna pojemność pamięci używanej do renderowania filmów ma wynieść 15 terabajtów.

Okazuje się, że współpraca Dreamworks i HP rozpoczęła się już podczas tworzenia przez tę pierwszą firmę „Shreka”. Dziś Dreamworks używa maszyn SGI, Sun i HP oraz – z konieczności, jak powiedział jeden z pracowników firmy – Apple (do prac wykonywanych w Photoshopie). Linux nie jest zresztą w Hollywood rzadkością – np. IBM oferuje tzw. Linux Digital Studio Solution.

Źródło: heise.de

Archiwalny news dodany przez użytkownika: grzesiek.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →