Na stronie IPSEC.PL można znaleźć notkę dotyczącą płyt CD zabezpieczonych przed odtwarzaniem w „komputerowych” napędach CD-R. Notka odnosi się do ciekawego artykułu opublikowanego w serwisie The Register.

Chodzi mianowicie o to, że Philips dosyć ostro skrytykował postępowanie wydawców płyt CD, usiłujących na wszelkie sposoby zabezpieczyć swoje produkty przed kopiowaniem. Dla mniej zorientowanych – doprowadzono do paranoicznej sytuacji, kiedy to płyta CD włożona do napędu CD-ROM w pececie jest odtwarzana z „dodatkową ścieżką dźwiękową” zawierającą szumy.

Philips, jako wynalazca standardu „Compact Disc” twierdzi, że zabezpieczone płyty z muzyką nie spełniają sformułowanej przez firmę normy i powinny być wyraźnie oznaczane (np. dobrze widocznymi naklejkami). Ponadto Philips zapowiedział, że będzie produkować napędy CD-ROM umożliwiające bezproblemowe odtwarzanie zabezpieczonych płyt. Na usta ciśnie mi się pytanie: kogo tym razem każe aresztować FBI?

Archiwalny news dodany przez użytkownika: grzesiek.
Kliknij tutaj by zobaczyć archiwalne komentarze.

Share →